Odpowiedź na interpelację w sprawie ustawy o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego

   Odpowiadając na interpelację posła pana Jana Marii Rokity, dotyczącą stosowania przepisów ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na szkodę niepodległego bytu państwa polskiego (DzU nr 34, poz. 149 z późn. zm.), w związku z postawionymi pytaniami co do zmiany stanowiska ministra sprawiedliwości w przedmiocie wniesienia kasacji od postanowień Sądu Wojewódzkiego w Nowym Sączu z dnia 26 marca 1992 r. (sygn. akt II Ko 188/91) i Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 24 czerwca 1992 r. (sygn. akt II Kz 78/92), utrzymującego w mocy cytowane orzeczenie Sądu Wojewódzkiego, dotyczącymi odmowy stwierdzenia nieważności wyroku Wojskowego Sądu Rejonowego w Krakowie zapadłego w sprawie Jana Peciaka w dniu 22 września 1953 r. (sygn. akt Sr 279/53), jak również co do potrzeby nowelizacji przepisu art. 1 ust. 3 cyt. ustawy, uprzejmie przedstawiam, co następuje:    Wyrokiem byłego Wojskowego Sądu Rejonowego w Krakowie na sesji wyjazdowej w Nowym Sączu z dnia 22 września 1953 r. (sygn. akt Sr 279/53) Jan Peciak został skazany za to, że:    1) w okresie od listopada 1945 r. do listopada 1946 r. na terenie powiatów nowosądeckiego, limanowskiego i brzeskiego brał udział w działalności grupy pod nazwą ˝Wojsko Polskie˝, zmierzającej do obalenia przemocą ustroju ówczesnego państwa polskiego, to jest za czyn z art. 86 § 2 kk WP - na karę 15 lat pozbawienia wolności złagodzoną na mocy art. 5 § 1 pkt 3 ustawy o amnestii z dnia 22 lutego 1957 r. do 10 lat, na 5 lat pozbawienia praw publicznych i konfiskatę całego mienia;    2) w okresie od listopada 1945 r. do grudnia 1946 r. na terenie tychże powiatów przechowywał bez wymaganego zezwolenia broń palną: karabin mauser, automat empi, automat bergman, pistolet wis i inne nie ustalone jednostki broni, to jest za czyn z art. 4 § 1 dekretu z dnia 13 czerwca 1946 r. - na karę 15 lat pozbawienia wolności złagodzoną na podstawie cyt. przepisu ustawy o amnestii do lat 10;    3) w nocy z 12 na 13 stycznia 1946 r. w Łososinie Dolnej udzielił pomocy Władysławowi Janurowi w pozbawieniu życia Stefana Waśki w ten sposób, że uzbrojony ˝stał na obstawie miejsca przestępstwa˝ (to znaczy ubezpieczał to miejsce), to jest za czyn z art. 28 kk WP w zw. z art. 225 § 1 kk z 1932 r. - na karę 15 lat pozbawienia wolności złagodzoną na podstawie art. 6 § 1 pkt 3 cyt. ustawy o amnestii do lat 10;    4) w tym samym czasie, miejscu i okolicznościach, wraz z innymi członkami wymienionej grupy, zdjął w celu przywłaszczenia ze zwłok wymienionego Stefana Waśki ubranie, palto, bieliznę oraz znajdujące się przy nim kilkanaście kilogramów słoniny, na szkodę Ignacego Waśki, to jest za czyn z art. 259 kk z 1932 r. - na karę 6 lat pozbawienia wolności złagodzoną na podstawie art. 6 § 1 pkt 2 cyt. ustawy o amnestii do 3 lat;    5) w dniu 21 lutego 1946 r. w Wielogłowach udzielił pomocy nie ustalonemu bliżej członkowi wymienionej grupy w pozbawieniu życia Jana Głaczyńskiego stojąc uzbrojony ˝na obstawie miejsca morderstwa˝, to jest za czyn z art. 28 kk WP w zw. z art. 225 § 1 kk z 1932 r. - na karę 15 lat pozbawienia wolności złagodzoną na podstawie art. 6 § 1 pkt 3 cyt. ustawy o amnestii do 10 lat;    6) w tym samym czasie, miejscu i okolicznościach, wraz z innymi członkami grupy, zdjął w celu przywłaszczenia ze zwłok wymienionego Jana Głaczyńskiego buty, to jest za czyn z art. 259 kk z 1932 r. - na karę 6 lat pozbawienia wolności złagodzoną - jak w pkt. 4 - do 3 lat;    7) tejże nocy w Kobyle Gródku pomógł Janowi Krzyżakowi pozbawić życia Stanisława Lorka stojąc uzbrojony ˝na obstawie miejsca morderstwa˝, to jest za czyn z art. 28 kk WP w zw. z art. 225 § 1 kk z 1932 r. - na karę 15 lat pozbawienia wolności złagodzoną - jak w pkt. 3 - do lat 10;    8) w tym samym czasie, miejscu i okolicznościach, wraz z innymi członkami grupy, zabrał w celu przywłaszczenia Jadwidze Lorek papierosy, wódkę i inne drobne rzeczy, to jest za czyn z art. 259 kk z 1932 r. - na karę 6 lat pozbawienia wolności złagodzoną - jak w pkt. 4 - do lat 3;    9) kolejnej nocy w Rożnowie, wspólnie z innymi członkami grupy, dopuścił się gwałtownego zamachu na Mieczysława i Władysława Kozłowskich, Kalinowskiego, Włochowskiego i Cedro z powodu ich przynależności partyjnej do Polskiej Partii Socjalistycznej, ochraniając z bronią palną miejsce, w którym wymienieni zostali dotkliwie pobici, to jest za czyn z art. 1 § 2 i 3 dekretu z dnia 16 listopada 1945 r. - na karę 10 lat pozbawienia wolności złagodzoną na mocy art. 5 § 1 pkt 2 cyt. ustawy o amnestii do 5 lat;    10) tejże nocy, w tym samym miejscu i okolicznościach zabrał w celu przywłaszczenia rzeczy wartości 10 660 zł i 3482 zł gotówką, na szkodę komitetu OMTUR, to jest za czyn z art. 259 kk - na karę 9 lat pozbawienia wolności złagodzoną - jak w pkt. 3 - do lat 6;    11) w dniu 22 lutego 1946 r. w Łososinie Dolnej pomógł Władysławowi Janurowi pozbawić życia Jana Woźniaka w ten sposób, że uzbrojony ˝stał na obstawie miejsca morderstwa˝, to jest za czyn z art. 28 kk WP w zw. z art. 225 § 1 kk z 1932 r. - na karę 15 lat pozbawienia wolności złagodzoną - jak w pkt. 3 - do lat 10;    12) tegoż dnia w Pasierbcu pomógł nie ustalonemu bliżej członkowi grupy pozbawić życia Józefa Pławeckiego w ten sam sposób, jak opisano w pkt. 11, to jest za czyn z art. 28 kk WP w zw. z art. 225 § 1 kk - na karę 15 lat pozbawienia wolności złagodzoną - jak poprzednio - do lat 10;    13) w tym samym czasie, miejscu i okolicznościach, wraz z innymi członkami grupy, zdjął ze zwłok wymienionego Józefa Pławeckiego buty, to jest za czyn z art. 259 kk z 1932 r. - na karę 6 lat pozbawienia wolności złagodzoną - jak w pkt. 4 - do lat 3;    14) w dniu 29 marca 1946 r. w Tęgoborzy ˝stojąc uzbrojony na obstawie miejsca˝ pomógł nie ustalonemu członkowi grupy w śmiertelnym postrzeleniu Katarzyny Rejchertowej, to jest za czyn z art. 28 kk WP w zw. z art. 225 § 1 kk z 1932 r. - na karę 15 lat pozbawienia wolności złagodzoną - jak w pkt. 3 - do lat 10;    15) w dniu 31 marca 1946 r. w Łososinie Dolnej, wspólnie z innymi członkami grupy, uzbrojony w broń palną, zabrał 400 zł, na szkodę miejscowego urzędu gminnego, to jest za czyn z art. 259 kk z 1932 r. - na karę 6 lat pozbawienia wolności złagodzoną - jak w pkt. 4 - do 3 lat;    16) w dniu 11 kwietnia 1946 r. w Rożnowie, wspólnie z innymi członkami grupy, uzbrojony w broń palną, zabrał w celu przywłaszczenia samochód ciężarowy, motocykl, beczkę benzyny, dynamo, starter i 10 kg pasa skórzanego, to jest za czyn z art. 259 kk - na karę 9 lat pozbawienia wolności złagodzoną - jak w pkt. 10 - do lat 6;    17) tegoż dnia w Iwkowej, wspólnie z innymi członkami grupy, napadł na posterunek milicji w Iwkowej i po sterroryzowaniu milicjantów zabrał automat empi, to jest za czyn z art. 259 kk - na karę 10 lat pozbawienia wolności złagodzoną na podstawie art. 5 § 1 pkt 2 cyt. ustawy o amnestii do lat 5;    18) w tym samym czasie, miejscu i okolicznościach zabrał 4800 zł, na szkodę miejscowego urzędu gminnego, to jest za czyn z art. 259 kk z 1932 r. - na karę 6 lat pozbawienia wolności złagodzoną - jak w pkt. 4 - do 3 lat;    19) tegoż dnia w Ujanowicach, wspólnie z innymi członkami grupy, uzbrojony, zabrał 360 zł, na szkodę miejscowego urzędu gminnego, to jest za czyn z art. 259 kk z 1932 r. - na karę 6 lat pozbawienia wolności złagodzoną - jak poprzednio - do lat 3;    20) w dniu 15 maja 1946 r. w Wysokiem, uzbrojony, wspólnie z innymi członkami grupy, dopuścił się gwałtownego zamachu na pracownicę byłego Urzędu Bezpieczeństwa w Nowym Sączu Cecylię Zieniewicz, ochraniając miejsce, w którym ją dotkliwie pobito, to jest za czyn z art. 1 § 2 i 3 dekretu z dnia 16 listopada 1945 r. - na karę 10 lat pozbawienia wolności złagodzoną - jak w pkt. 9 - do lat 5;    21) w tym samym czasie, miejscu i okolicznościach dopuścił się gwałtownego zamachu na samochód byłego Urzędu Bezpieczeństwa w Nowym Sączu, biorąc udział w pobiciu pracownika tego urzędu, skutkującym złamaniem dwu żeber i pozbawieniem go słuchu w jednym uchu, to jest za czyn z art. 1 § 2 i 3 dekretu poprzednio cytowanego - na karę 10 lat pozbawienia wolności złagodzoną - jak poprzednio - do 5 lat;    22) tegoż dnia i w tej samej miejscowości, wspólnie z innymi członkami grupy, uzbrojony, napadł jadących autem milicjantów i po sterroryzowaniu ich zabrał im broń służbową, to jest za czyn z art. 21 § 1 i 3 dekretu z dnia 16 listopada 1945 r. - na karę 10 lat pozbawienia wolności złagodzoną - jak poprzednio - do 5 lat;    23) w nocy z 10 na 20 października 1946 r. osobiście zastrzelił Józefa i Karola Szarotów oraz Wojciecha Salamona, to jest za czyn z art. 225 § 1 kk z 1932 r. - na karę śmierci zamienioną na podstawie art. 6 § 1 pkt 4 cyt. ustawy o amnestii na 15 lat pozbawienia wolności oraz pozbawienie praw publicznych na zawsze i przepadek całego miena na rzecz skarbu państwa;    24) tejże nocy pomógł Janowi Połomskiemu zastrzelić Władysława Połomskiego, którego doprowadził na miejsce morderstwa, to jest za czyn z art. 29 kk WP w zw. z art. 225 § 1 kk z 1932 r. - na karę 15 lat pozbawienia wolności złagodzoną - jak w pkt. 3 - do 10 lat;    25) jesienią 1946 r. w Rojówce, wspólnie z innymi członkami grupy, uzbrojony, ochraniał miejsce napadu na pracownika straży przemysłowej Józefa Gwizda, którego dotkliwie pobito i zabrano mu broń służbową, to jest za czyn z art. 1 § 2 i 3 dekretu z dnia 13 czerwca 1946 r. - na karę 10 lat pozbawienia wolności złagodzoną - jak w pkt. 3 - do 5 lat oraz przepadek całego mienia;    26) jesienią 1946 r. w Kobyłczynie, wspólnie z innymi członkami grupy, uzbrojony w broń palną, zabrał Władysławowi Wiejowskiemu buty, bieliznę, wędlinę i pieniądze, to jest za czyn z art. 259 kk z 1932 r. - na karę 6 lat pozbawienia wolności złagodzoną - jak w pkt. 4 - do 3 lat;    27) jesienią 1946 r. w Żbikowicach, wspólnie z innymi członkami grupy, uzbrojony w broń palną, zabrał Władysławowi Dziedzicowi mundur wojskowy, to jest za czyn z art. 259 kk z 1932 r. - na karę 6 lat pozbawienia wolności złagodzoną - jak poprzednio - do 3 lat;    a łącznie na 15 lat pozbawienia wolności, pozbawienia praw publicznych na zawsze i przepadek całego mienia. Późniejsze korekty w trybie dalszej amnestii nie mały wpływu na wymiar kary łącznej, którą odbył - z zaliczeniem tymczasowego aresztowania - od dnia 10 października 1952 r. do dnia 10 października 1967 r. Z dalszych zarzutów - w tym kilku zabójstw - został uniewinniony wobec braku dostatecznych dowodów.    Dla oceny tych czynów niezbędne jest ustalenie motywów działania wnioskodawcy, w tym także istotnych faktów z jego życiorysu. Znajdujące potwierdzenie w dowodach ustalenia faktyczne w sprawie wykazały, co następuje:    Jan Peciak, urodzony w 1920 r., z czteroklasowym wykształceniem, rolnik spod Nowego Sącza, w początkowym okresie okupacji niemieckiej 1939 r. uczestniczył w konspiracji niepodległościowej; został wykryty i aresztowany przez władze niemieckie, uciekł jednak i ukrywał się; wyjechał nawet z miejsca zamieszkania do krewnego w Kołomyi i włączył się tam w konspirację; w 1943 r. wrócił w Nowosądeckie i tu uczestniczył w konspiracji oraz walczył w szeregach Armii Krajowej. W 1945 r. obawiając się aresztowania (bądź po ucieczce z aresztu sowieckiego) i dalszych represji za udział w ruchu niepodległościowym, zwalczanym przez władze sowieckie, ukrywał się w lesie. Napotkany znajomy z Armii Krajowej Władysław Janur, ps. Biały, również ukrywający się, poinformował go, że tworzy oddział Armii Krajowej, która nadal działa; podał, że ma kontakt z komendantem, dowódcą grupy, przedwojennym oficerem kapitanem Kazkiem. Wnioskodawca przystąpił do oddziału składającego się z kilku osób ukrywających się stale w lesie i kilkunastu mieszkających jawnie, a przebywających w celu wykonania zadań. Byli to głównie dawni uczestnicy ruchu AK, BCh, dezerterzy z wojska i milicji, niechętni bądź wrodzy ówczesnemu ustrojowi. Grupa działała na terenie byłych powiatów nowosądeckiego, limanowskiego, brzeskiego i bocheńskiego. Dowodził nią początkowo Biały - Władysław Janur, później bądź wnioskodawca, bądź Jan Połomski, były milicjant (relacje Jana Peciaka na ten temat nie są jednolite). Grupa nosiła nazwy: ˝Wojsko Polskie˝, ˝Wojsko gen. Andersa˝, ˝Polskie Siły Zbrojne˝. Działalność jej polegała na zdobywaniu broni, środków finansowych, odzieży, obuwia, a także represjonowaniu mieszkańców terenu podejrzewanych o działalność kryminalną. Represje te polegały głównie na rozstrzeliwaniu takich osób. Przejawem działalności grupy były również fakty pobicia pracowników organów bezpieczeństwa bądź członków PPS. Członkowie grupy występowali z bronią palną, w polskich mundurach wojskowych z biało-czerwonymi opaskami na rękawach.    Z akt sprawy nie wynika, aby organizacja prowadziła jakąkolwiek działalność propagandową, uświadamiającą wśród okolicznej ludności. Nie prowadzono także walki z oddziałami sowieckimi czy wojskowymi polskimi ani też urzędnikami bezpieczeństwa, co na ogół było charakterystyczne dla organizacji zbrojnych prowadzących rzeczywiście walkę o niepodległość państwa. Grupa nie uczestniczyła w ówcześnie działającej konspiracji niepodległościowej (WiN), nie utrzymywała też kontaktu z organami rządu polskiego na emigracji (tzw. londyńskiego). Materiał dowodowy wskazuje, że była ona strukturą samodzielną mającą jedynie kontakt z wyż- szym dowódcą ˝Krakowa˝ kpt. Kazkiem. Według wyjaśnień Jana Peciaka kpt. Kazek wydawał rozkazy Białemu (Władysławowi Janurowi) dotyczące m.in. rozstrzelania osób objętych zarzutami wyroku skazującego. Zaznaczyć przy tym trzeba, że - według relacji Jana Peciaka - w sierpniu 1946 r. wydał on rozkaz zabicia samego Janura za dokonywanie napadów rabunkowych. Janur (Biały) został zastrzelony przez jednego z członków grupy. Według tejże relacji stosowanie represji wobec mieszkańców, wydawanie wyroków śmierci wynikało z wykonywania rozkazów ktp. Kazka otrzymywanych przez Białego, a dotyczyło osób, które ˝kolaborowały z okupantem niemieckim˝ bądź uprawiały grabieże czy to za okupacji, czy współcześnie. I tak zastrzelono: Stefana Waśko za to, że był granatowym policjantem, a więc współpracował z Niemcami; świadek Ignacy Waśko, ojciec zabitego, podał, że był on policjantem przez kilka miesięcy (pkt. 3 i 4 wyroku); Jana Głaszyńskiego i Stanisława Lorka za to, że za okupacji grabili będąc członkami AK (pkt. 5-8); Jana Woźniaka, ojca jedenaściorga dzieci, za to, że był sołtysem za okupacji i wysyłał ludzi na roboty do Niemiec (pkt 11); Jana Pławeckiego za to, że był konfidentem gestapo (pkt. 12-13); Katarzynę Rejchertową postrzelono przy poszukiwaniu jej syna, który był w gestapo, a ona sama wysłała siostrzeńca do Oświęcimia (pkt 14); należy zaznaczyć, że K. Rejchert zmarła po kilku dniach. Władysława Połomskiego zastrzelono, wykonując zlecenie nieżyjącego już Janura, bo był konfidentem gestapo (pkt 24).    Na podkreślenie zasługuje, że Jan Peciak osobiście zabił strzałami w głowę Józefa i Karola Szarotów oraz Wojciecha Salamona, wykonując polecenia zabitego wcześniej Janura (Białego) za to, że mieli kraść na terenie działalności grupy. Zaznaczyć przy tym trzeba, że osoby te wcześniej były, prawdopodobnie w związku z podejrzeniami o kradzież, aresztowane przez milicję i po kilku miesiącach pobytu w areszcie zwolnione. Pobicie urzędniczki i pracownika UB (każde oddzielnie) zostało dokonane po zatrzymaniu samochodów, którymi jechali, za to, że byli pracownikami tej instytucji. Pobicie pięciu członków PPS nastąpiło dlatego, że ludność żaliła się, że jej dokuczają. Osobom zabitym i ich rodzinom zabierano żywność, papierosy, buty, ubrania, pieniądze (dawano pokwitowania z pieczęcią zawierającą godło polskie i nazwę oddziału).    Jan Peciak w 1991 r. złożył wniosek o unieważnienie wyroku. Sąd Wojewódzki w Nowym Sączu postanowieniem z dnia 26 marca 1992 r. wniosek oddalił uznając, że zebrany materiał dowodowy nie wskazuje, aby działalność, za którą wnioskodawca został skazany, miała obiektywnie bezpośredni związek z walką o niepodległy byt państwa polskiego, a gdyby nawet przyjąć - przy możliwie najszerszej wykładni owego pojęcia - że ów związek był pośredni, to stosowane przez Jana Peciaka środki były rażąco niewspółmierne do zamierzonego skutku, a dobra poświęcone pozostawały w rażącej dysproporcji do dobra, które zamierzano uzyskać. Sąd Wojewódzki stwierdził wprost, że dokonywanie zabójstw bezbronnych osób cywilnych nie miało bezpośredniego związku z walką zbrojną o niepodległość państwa polskiego. Na postanowienie to Jan Peciak wniósł zażalenie. Sąd Apelacyjny w Krakowie postanowieniem z dnia 24 czerwca 1992 r. utrzymał orzeczenie sądu I instancji w mocy. Stanowisko zajęte przez obydwa sądy orzekające należy uznać za słuszne.    Z pisemnych uzasadnień orzeczeń wynika, że sądy, w szczególności Sąd Apelacyjny, bardzo szczegółowo i wnikliwie przeanalizowały cały materiał dowodowy. W uzasadnieniu Sądu Apelacyjnego słusznie podkreślono, co należy szczególnie wyeksponować, że poza zakresem rozważań w opisanej sprawie pozostaje działalność Jana Peciaka w okresie okupacji niemieckiej, gdyż nie za tę działalność został skazany wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Krakowie. Nie ma podstaw do kwestionowania zasług ww. w tym okresie w szeregach AK.    Podzielić jednak trzeba pogląd sądów, że działalność Jana Peciaka, jak i całej grupy, z którą współdziałał, nie spełnia obiektywnych kryteriów działalności na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego, pomimo iż jednym z czynów mu przypisanych był czyn z art. 86 § 2 kk WP mający polegać na dążeniu do ˝obalenia przemocą ustroju˝ ówczesnego państwa. Zauważyć bowiem trzeba, co wynika z wyjaśnień samego Jana Peciaka, że obok przedsięwzięć zmierzających do zachowania bytu grupy czy jej uczestników, były to działania skierowane głównie przeciw mieszkańcom terenów, na których grupa operowała.    Głównym celem organizacji mającej za zadanie walkę o niepodległość państwa winna być w szczególności i przede wszystkim działalność zmierzająca do zwalczania i osłabiania struktur działających w ówczesnej Polsce, niepodległość tę niweczących (aparat władzy sowieckiej, organa bezpieczeństwa publicznego itp.). Słusznie Sąd Apelacyjny podkreślił dobitnie, że aczkolwiek można przyjąć, że pierwotnym zamiarem przystąpienia Jana Peciaka do omawianej grupy było uchronienie się od represji za uczestnictwo w AK, a zatem sytuacja ta musiała uzasadniać jego niechęć do panującego w Polsce porządku, a co za tym idzie generalny zamiar obalenia tego stanu rzeczy, to jednak podejmowane działania przedmiotowo nie mogły celu tego zrealizować. Nie można bowiem uznać, że zabójstwa dokonywane za współpracę z Niemcami (nawet jeżeli miała ona w istocie miejsce) już po pokonaniu okupanta mogły mieć znaczenie dla obalenia struktur ówczesnego ustroju (Waśki, Pławeckiego, Rejchertowej, Woźniaka, Połomskiego). Podobnie nie można uznać, by dla obalenia tego ustroju mogły mieć znaczenie zabójstwa za czyny kryminalne czy pobicie Wiejawskiego (za to, że prowadził się niemoralnie, upijał i rzekomo zgwałcił komuś żonę).    Szczególnie mocno trzeba zaznaczyć, że osoby rozstrzelane mogły być tylko podejrzane o dokonanie czynów, o których mowa, albowiem nikt nie sprawdzał prawdziwości zarzutów. Sam Jan Peciak wyjaśnił, że zbierano materiał na ww. osoby w rozmowach z miejscową ludnością. Nie można więc wykluczyć aktów zwykłej zemsty czy załatwiania w ten sposób partykularnych interesów rozmaitych osób. Trzeba też zwrócić uwagę, że Jan Peciak nie umiał określić, jaka władza organizacyjna wydawała polecenia dokonania przedmiotowych rozstrzelań. Dlatego należy się zgodzić ze stanowiskiem sądów, że opisane czyny trzeba uznać za przejaw uzurpowania sobie prawa do wymierzania sprawiedliwości należnego władzy państwowej.    Słusznie Sąd Apelacyjny zwrócił jeszcze uwagę na brak w działalności przedmiotowej grupy jakiejkolwiek akcji manifestującej jej opozycyjność wobec struktur ówczesnej władzy, akcji propagandowej, brak dążenia do legalizacji grupy w ośrodkach opozycji bądź zbrojnego podziemia. Swoboda terenu operowania grupy, przyjmowanie i relegowanie członków, ustalanie osoby dowódcy, dowolność stosowanych środków represyjnych świadczą o tym, że grupa, a w niej i Jan Peciak, działała poza wszelkimi strukturami jako grupa samodzielna.    Trzeba też w opisanej sytuacji podzielić stanowisko sądów, że demonstrowanie zewnętrznych symboli mających świadczyć, że grupa działa w imię niepodległości państwa (mundury, opaski, używanie pieczęci z godłem) nie może mieć znaczenia dla innej oceny jej rzeczywistej działalności niż ta, o której mowa. Zwraca bowiem uwagą brak jakiejkolwiek procedury przy wydawaniu wyroków, o których mowa w wyjaśnieniach Peciaka, jakiegokolwiek postępowania przed upoważnionym przez organizację organem do ferowania owych wyroków, tym bardziej że były one tak rażąco surowe. Zresztą zwłoki, po zdjęciu z nich odzieży, zakopywano, wrzucano do rzeki bądź pozostawiano bez żadnej informacji uzasadniającej dokonanie zabójstwa. Należy również zgodzić się ze stanowiskiem sądów, iż dobra prawne poświęcone przez Jana Peciaka i jego grupę pozostawały w rażącej dysproporcji do celów, jakie mogłyby być uzyskane. Gdyby nawet przyjąć przy maksymalnie szerokiej wykładni art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego, że czyny przypisane J. Peciakowi związane były choćby pośrednio z działalnością na rzecz niepodległego bytu Polski, to i tak zachodziłaby ustawowa przesłanka ujemna z art. 1 ust. 3 tej ustawy, wyłączająca możliwość jej zastosowania.    Tak szerokie stosowanie rażąco surowych represji wobec ludności cywilnej, bez żadnego umocowania w rozkazie wydanym przez nadrzędną strukturę organizacji o historycznie udokumentowanym i nie kwestionowanym rodowodzie niepodległościowym, a wreszcie bez zachowania - o czym była już mowa - jakiejkolwiek formy proceduralnej stosowanej w powszechnie znanych działaniach tzw. sądów podziemnych, nie może być sankcjonowane pozytywnym dla Jana Peciaka orzeczeniem sądowym. Byłoby to bowiem jednocześnie aktem sankcjonującym przejawy samosądów.    Ministerstwo Sprawiedliwości nie otrzymało dotąd żadnych sygnałów od sądów o konieczności zmiany treści art. 1 ww. ustawy z dnia 23 lutego 1991 r., w szczególności przez wyeliminowanie ust. 3 tego artykułu bądź jego korektę. Znajomość wielu spraw o podobnym charakterze pozwala na stwierdzenie, że ustawodawca słusznie pozostawił kwestię oceny zachowania proporcji dóbr, o których mowa w ust. 3 art. 1 cyt. ustawy, autonomicznej decyzji sądu orzekającego w każdej rozpoznawanej sprawie. Okoliczności dotyczące tego problemu są bowiem bardzo trudne do oceny ze względu na złożoność sytuacji społeczno-politycznej w czasach, których sprawy te dotyczą, i muszą być przez sądy oceniane ze szczególną wnikliwością i znajomością imponderabiliów właściwych dla tego okresu.    Sekretarz stanu    Leszek Piotrowski    Warszawa, dnia 19 stycznia 1998 r.





tablice reklamowe The Beatles biuro rachunkowe warszawa kerrock nowoczesne i autorskie meble biurowe bydgoszcz - indywidualne projekty drukarki seret.otiset.pl drzwi zewnętrzne producent ponte-co.com.pl kosze na śmieci Aminokwasy